wtorek, 29 marca 2011

[CHARISMA] Re: Co¶ co warto przeczytaæ

Cześć!

Poruszony zamieszczonymi tekstami "Największe objawienie Ojca Pio z
Pietrelciny" i "Trzeci sekret Fatimski", a także rozmową na ich temat
postanowiłem podzielić się z Wami pewnymi przemyśleniami. Czasy ostateczne
zawsze wzbudzały duże zainteresowanie. I wielu próbowało poznać tą
tajemnicę. Jest wiele tekstów, które pośrednio lub bezpośrednio odnoszą się
do tego, co ma się stać u kresu i jak to będzie wyglądało. Nie jest żadną
tajemnicą, iż z punktu widzenia chrześcijan nasze rozumienie tego
zagadnienia jest inne od tego co proponuje "świat". Pan Jezus sam
przestrzegał uczniów, ostrzegając ich o czasach ostatecznych:
Wtedy jeśliby wam, kto powiedział: Oto tu jest Mesjasz albo: Tam, nie
wierzcie! Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i działać
będą wielkie znaki i cuda, by w błąd wprowadzić, jeśli to możliwe, także
wybranych. /Mt 24:23-24/
To choćby jedno z takich ostrzeżeń. Już ono ukazuje naturę fałszywych
proroków (że będą działać wielkie znaki i cuda) i ich zamysł (by w błąd
wprowadzić, jeśli to możliwe, także wybranych). Zatem spotykając się z
takimi tekstami, musimy zachować dużą ostrożność.
Powracając do wspomnianych tekstów, pierwsze co nakazuje ostrożność, to fakt
braku źródła ich pochodzenia. Nie wiemy, kto jest ich autorem i skąd się
wzięły. Dokument pod nazwą "Trzeci sekret Fatimski" co prawda odnosi się do
dokumentów kościoła, ale o ile dobrze wiem nie był nigdy publikowany przez
kościół (Jeśli się mylę to proszę o wskazanie gdzie można go znaleźć).
Natomiast to co on zawiera, budzi mój duży niepokój. Już na początku rzuca
się w oczy określenie czasu do którego mają wypełnić się zawarte w nim
przepowiednie. Rok 2012! Już sama ta data nawiązuje wg mnie nieprzypadkowo,
do modnych ostatnio rozważań (także filmowych, pod o ironio tym samym
tytułem) o kalendarzu Azteków i ich zapowiedziach końca świata. Ale nawet
gdyby to był tylko zbieg okoliczności, to podawanie daty kłóci się w sposób
oczywisty z biblijnym opisem wydarzeń ostatecznych, o których wiemy tak:
"Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą. Lecz o dniu owym lub
godzinie nikt nie wie, ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec.
Uważajcie, czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy czas ten nadejdzie."/ Mr.
13:31-33/
Czy to wymaga jakiegoś dodatkowego komentarza?
Biorąc pod uwagę, że mamy rok 2011 to taki tekst obliczony jest na
wzbudzenie tylko strachu. Nawet, jeśli bliska perspektywa końca skłoni kogoś
do nawrócenia, to rodzi się pytanie: Czy Bóg chce mieć wyznawców ze strachu
przed końcem świata, czy z miłości do Niego za to kim jest i co dla nas
zrobił? Czy dzieło zbawienia w Jezusie Chrystusie jest tak mało warte, że do
zbawienia należy ludzi zapędzać strachem przed nieuniknioną karą? Ta
zostanie wymierzona tak czy inaczej. Ale jak pamiętamy Bóg poszukuje takich
wyznawców:
" Nadchodzi jednak godzina, owszem już jest, kiedy to prawdziwi czciciele
będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli chce mieć
Ojciec." /Jn 4:23/
To chyba duża różnica i kolejne ostrzeżenie w patrzeniu na ten tekst. Nie
ulegajmy złudzeniom. Jego autorem nie jest Duch św.
Wspomniany tekst zawiera "instrukcje" na wypadek, gdy "to się stanie". Owa
instrukcja nakazuje zbudowanie ołtarzyka, zapalenie świecy, odizolowanie się
od świata i recytowanie ustalonych modlitw. Z takimi elementami spotykamy
się w każdym kościele. Same w sobie nie są złe. Ale potraktowanie ich, jako
narzędzi zbawienia w tak przedmiotowy, mechaniczny wręcz sposób ma więcej
wspólnego z czarami, niż z postawą wiary i oddawaniem czci Ojcu w Duchu i
prawdzie. Chyba nie ma pośród nas tak naiwnego myślenia, że po zmówieniu
takiej czy innej modlitwy, w takiej czy innej kolejności przy zapalonej
przez 3 dni świecy, zamkniętych drzwiach itp. kogokolwiek zostanie
uratowany.
W cytowanym tekście znajdujemy jeszcze polecenie - "Po odmówieniu Różańca
dodać słowa: ,,Dziewico Maryjo strzeż nas, kochamy Cię, zbaw nas i świat."
Oddając należny szacunek Maryi i uznając Jej wyjątkową rolę w dziele
zbawienia należy zauważyć, że zbawienie pochodzi od Boga! To skała ,
fundament naszej wiary. Apostoł Paweł napisał:
Ale teraz jawną się stała sprawiedliwość Boża niezależna od Prawa,
poświadczona przez Prawo i Proroków. Jest to sprawiedliwość Boża przez wiarę
w Jezusa Chrystusa dla wszystkich, którzy wierzą. Bo nie ma tu różnicy:
wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej, a dostępują
usprawiedliwienia darmo, z Jego łaski, przez odkupienie które jest w
Chrystusie Jezusie. /Rz 3:21-24/ Uważam, że dalszy komentarz jest zbyteczny.
Pozostawiając przyglądanie się poszczególnym słowom, popatrzmy na tekst jako
na całość. Przepowiednia odnosi się do lat 1950 - 2012. Gdyby Kościół był
powiernikiem takiej tajemnicy, to jak rozumieć, że milczał przez tyle
dziesięcioleci ryzykując, że ci, którzy powinni być ostrzeżeni (a w grę
wchodzi przecież życie wieczne!) nic nie wiedzieli "o Bożej inicjatywie ich
ratowania". Przecież 62 lata, które obejmuje ten tekst, to dużo czasu.
Niektórzy zdążyli urodzić się, dorosnąć i umrzeć i nikt im nie powiedział o
tak doniosłej dla ich przyszłości sprawie? Jeżeli zatem nikt wcześniej tego
nie publikował, to sugeruje, że Kościół nie uznaje autentyczności tego
objawienia, lub co bardziej prawdopodobne - nie było takiego objawienia, a
my mamy do czynienia z oszustwem. Co w obu wypadkach dyskwalifikuje ten
tekst, jako wiarygodny.
Pozostaje jeszcze jedna kwestia. Z tekstów dowiadujemy się, że mamy do
czynienia z karą od Boga (jak czytamy dla 1/3 ludzkości). A ci, co zostaną
będą żyć w pokoju i powszechnej szczęśliwości. Bardziej przypomina to czasy
Starego Testamentu i Noego, który jako sprawiedliwy zostaje uratowany, a
reszta ginie w wodach potopu. Po tym wydarzeniu Bóg zawiera przymierze z
którego wynika, że więcej tak już nie postąpi. Nie wdając się w szczegóły,
nasza sytuacja jest z goła odmienna. Oczekujemy ponownego przyjścia Pana
Jezusa, co będzie związane z ostatecznym zakończeniem istnienia tego,
znanego nam świata. Apostoł Piotr napisał:
"Jak złodziej zaś przyjdzie dzień Pański, w którym niebo ze świstem
przeminie, gwiazdy się w ogniu rozsypią, a ziemia i dzieła na niej zostaną
znalezione. Skoro to wszystko w ten sposób ulegnie zagładzie, to jakimi
winniście być wy w świętym postępowaniu i pobożności, gdy oczekujecie i
staracie się przyśpieszyć przyjście dnia Bożego, który sprawi, że niebo
zapalone pójdzie na zagładę, a gwiazdy w ogniu się rozsypią. Oczekujemy
jednak, według obietnicy, nowego nieba i nowej ziemi, w których będzie
mieszkała sprawiedliwość." /2 Ptr 3:10-13/
Nie będzie dalszego ciągu tego świata w znanej nam formie. Wszystko
przeminie! My oczekujemy "nowego nieba i nowej ziemi, w których będzie
mieszkała sprawiedliwość". Zresztą jak czytamy Apokalipsę, to wynika z niej,
że święci zostaną pochwyceni i zabrani na spotkanie z Ojcem, a reszta
zostanie na ziemi, zanim wypełni się wszystko, co zapowiedziane. Tu jednak
czytamy, że to niewierzący zostaną usunięci z ziemi, a wierzący pozostaną. I
znowu teksty mijają się z Biblią.
Podsumowując. Nie mam złudzeń, że te dość pobieżne uwagi nie wyczerpują
całości problemu. Być może znajdzie się ktoś jeszcze, kto doda swoje
spostrzeżenia i uwagi. Być może ktoś pokusi się mimo wszystko o obronę
prawdziwości tych przepowiedni. Tak czy inaczej uważam, że są to teksty
zwodnicze, zasiewające niepokój, wzywające do nawrócenia strachem, a nie
miłością Ojca i Syna w Duchu Św. To teksty zawierające sprzeczności z
przesłaniem Biblii. Wreszcie zawierają wezwanie do praktyk o charakterze
okultystycznym. Nie należy ich rozpropagowywać, a wręcz odwrotnie. Powinno
się przed nimi i im podobnymi ostrzegać. Nie ulegajmy łańcuszkom wzywającym
do przesyłania czegokolwiek dalej pod groźbą kary lub nagrody, bo to ani
mądre, ani prawdziwe, ani biblijne. A my zachowajmy pokój w Duchu Św.
wiedząc Komu zaufaliśmy i w Kim pokładamy swoją nadzieję. Powtarzajmy za
Pawłem:
"Bo ja nie wstydzę się Ewangelii, jest bowiem ona mocą Bożą ku zbawieniu dla
każdego wierzącego, najpierw dla Żyda, potem dla Greka. W niej, bowiem
objawia się sprawiedliwość Boża, która od wiary wychodzi i ku wierze
prowadzi, jak jest napisane: a sprawiedliwy z wiary żyć będzie. Albowiem
gniew Boży ujawnia się z nieba na wszelką bezbożność i nieprawość tych
ludzi, którzy przez nieprawość nakładają prawdzie pęta"./Rz 1:16-18/
Trwajmy w wierze, dbajmy o usprawiedliwienie z łaski i nie przykładajmy ręki
do nakładania pęt prawdzie.

Tomek

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli nie jesteś zalogowany, podpisz się pod komentarzem.