Co byście powiedzieli na zaległą wycieczkę górską w ramach Tenczyna? Ma być ciepło i ładnie. Po śniadanku (poprosimy, zeby nam zostawili coś po kolacji i zjemy w kawiarni wcześniej) brykniemy na Luboń (podjedziemy autami na przełęcz skąd rzut beretem.) Tam zrobimy konferencję i modlitwę osobistą. Jeśli jestescie za - to zabierzcie dziewczyny odpowiednie buty i ubranie (chłopcy są zawsze gotowi)
Wrócimy na Mszę, która chyba będzie o 13.tej Co wy na to? (Ania, Sara zapytajcie rodziców o której będzie msza.)
--
Małgorzata Woszczenko
myślę, że pomysł jest super.
OdpowiedzUsuńWeźmiemy co trzeba,
do zobaczenia,
Anna
Pomysł fajny ale chyba pogoda nam nie dopisze. Zobaczymy jutro...
OdpowiedzUsuń